Opisujemy naszą walkę mamy nadzieję, że skuteczną z fałdkami, oponkami, trzecimi podbródkami, słowem: z tłuszczem.
Blog > Komentarze do wpisu
Jest nas już dziesięcioro
Od czwartku do chudnącej w oczach drużyny Gazety dołączyło siedmioro nowych śmiałków - czytelników Gazety.
Oto oni:

Zdjęcie zrobiliśmy podczas spotkania na siłowni Gymnasion, gdzie wszyscy będą teraz ćwiczyć.
Od czwartku są już na diecie. Dietetyczka będzie starała się nie tylko nas odchudzić ale i wpoić zdrowe nawyki. Zamiast podjadania słodyczy: chrupanie marchewek. Kolacja - najpóźniej na 3 godzny przed spaniem. Zamiast smażenia - gotowanie na parze, zamiast chipsów ... nic.
Pana Sebastiana (na zdj. drugi od lewej) przeraziła ilość jedzenia: Zazwyczaj na śniadanie jem kubek płatków i 4 skibki chleba. Teraz mam jeść tylko jedna skibkę. Boję się, że będę bardzo głodny - mówił.
Pani Kasi (na zdjęciu w środku) nie za bardo spodobała się liczba słodkich posiłków: Napisałam w ankiecie żywieniowej, że jem dużo słodyczy. Dietetyczka chciała mi wynagrodzić ich brak słodkimi serkami, ale od kiedy jem mniej, nie potrzebuje już tyle cukru. Te słodkie serki zastąpię więc zwykłymi - tłumaczy.
Pan Wojtek (na zdjęciu po lewej) oświadczył, że makaronu z mlekiem na śniadanie na pewno nie zje, ale obiecał zastąpić te potrawę inną, tez zdrową.
A oto jak oceniła dotychczasowy sposób odżywiania naszej drużyny dietetyczka Vitalii Emilia Gnybek:

Katarzyna Suchorska
(43 lata, BMI 34,9)
Pani Katarzyna stara się jadać posiłki regularnie. Niestety ostatni spożywa zbyt późno, a 2 z 5 posiłków to słodycze. Generalnie Pani Kasia ma słabość do słodyczy i ciężko się jej im oprzeć. Pozostaniemy przy 5 posiłkach jedzonych regularnie, jednak wykluczymy słodycze zastępując je owocowymi napojami mlecznymi.

Wojciech Jachowski
(31 lat, BMI 44,2)
Pan Wojciech cierpi na otyłość III stopnia. Tkanka tłuszczowa gromadzi się u niego głównie w okolicach brzucha, jest to zwłaszcza niebezpieczne dla układu krwionośnego. Pan Wojtek stara się jadać dania gotowane, tłuste i ciężkostrawne dania nie służą mu bowiem. Będzie zatem stosował dietę niskotłuszczową.

Patrycja Gawlik
(31 lat, BMI 29,3)
Pani Partycja przygotowuje głównie dania smażone. Będziemy zachęcać zatem ją do zwrócenia się w stronę dań gotowanych, pieczonych w folii czy też duszonych bez tłuszczu. Pani Patrycja pamięta, iż istotna jest odpowiednia ilość płynów w codziennym jadłospisie dlatego sięga w ciągu dnia po około 1,5 litra wody i wprowadza też różnego rodzaju herbatki.

Krystyna Judycka
(56 lat, BMI 31,6)
Pani Krystyna sięga w ciągu dnia dość często po jedzenie, wyróżnić można jedynak tylko dwa konkretne posiłki i wiele przekąsek. Zaplanujemy wiec 5 posiłków - 3 dania główne i 2 przekąski zachęcając Panią Krysię do zmiany dotychczasowego sposobu żywienia na trwałe. Jako że wyniki badań pokazują, iż występuje podwyższony poziom cholesterolu oraz triglicerydów we krwi, Pani Krystyna będzie stosować dietę niskocholesterolową.

Anna Czarnecka
(24 lata, BMI 32,2)
Pani Ania w ciągu dnia je rzadko, jednak około południa siada do dość dużego obiadu. Zachęcimy więc Panią Anię do wprowadzenia 4 posiłków jedzonych co 3-4 godziny. Pozwoli to ustrzec się przed uczuciem głodu w ciągu dnia, ale także przed popołudniowym objadaniem.
W dotychczasowej diecie Pani Ani występowało bardzo mało warzyw i owoców. Czas to zmienić.

Piotr Kaczmarek
(55 lat, BMI 31,64)
Pan Piotr cierpi na cukrzycę i nadciśnienie, mimo to posiłki jada nieregularnie i  wprowadza dość dużo soli.  Wieczorami lubi sobie podjeść „cokolwiek” z lodówki i popić winem. Niestety nawyki te nie sprzyjają ani jego sylwetce ani zdrowiu. Zaplanujemy więc regularne posiłki, a w miejsce soli przyprawy ziołowe oraz tzw. sól dietetyczną z ograniczeniem sodu.

Sebastian Borkowski
(23 lata, BMI 34,4)
W dotychczasowym jadłospisie Pana Sebastiana można znaleźć sporo cukru oraz soli. Pojawia się herbata słodzona, ale także słodkie soki i woda z sokiem. Niestety napoje takie to źródło dodatkowych kalorii. Będziemy starali się więc ograniczyć ich ilość na rzecz wody bez soku.
Podczas stresujących sytuacji Pan Sebastian sięga po jedzenie. Lepszym jednak sposobem  na rozładowanie napięć niż podgryzanie jest aktywność fizyczna, do której podczas trwania akcji będziemy zachęcać.


piątek, 20 marca 2009, poznaniacyodwagi

Komentarze
2009/03/24 21:20:08
Witam sympatyczną dziesiątkę-życzę udanych zmagań z wagą i spotkania na finiszu.Pozdrawiam serdecznie.